|
Tajemnicza, osobliwa, piękna. To tylko niektóre przymiotniki spotykane w różnego rodzaju przewodnikach opisujących Ślężę.
Każdy z nas zapewne pamięta z lekcji historii lub geografii opowieści o swoistym magnesie przyciągającym ludzi na szczyt, który stawał się miejscem kultu,
schronienia, a w dzisiejszych czasach także sportu lub wycieczek. Ogromną stratą - dla nas rowerzystów - byłoby pominięcie tej góry w naszych planach wyjazdowych.
Dlatego portal trasyrowerowe.pl zaprasza na relację z wycieczki, podczas której można naocznie poznać urok Ślęży oraz dotknąć prehistorycznych śladów bytności
człowieka.
Ślęża wznosi się 718 m n.p.m. jako piękny stożek otoczony równinami Dolnego Śląska. Jej nazwa pochodzi od słowiańskiego wyrazu "śląg" czyli wilgoć.
Panuje tutaj specyficzny mikroklimat charakteryzujący się dużą ilością opadów oraz burz. Od nazwy góry osiadłe w okolicy plemiona przyjęły nazwę Ślężan, a następnie
całą krainę zaczęto nazywać Śląskiem.
Masyw Ślęży oraz jej okolice znany jest również ze śladów jakie pozostawili po sobie ludzie kultury łużyckiej. Należą do nich m.in. rzeźby kultowe przedstawiające
figury ludzi i zwierząt, które stawiano swoim bóstwom.
Wycieczkę rozpoczynamy na sobótniańskim rynku, z którego wyruszamy w kierunku południowo-zachodnim ku przełęczy pod Wieżycą (280 m n.p.m.).
Trasa została zaplanowana w taki sposób aby zwiedzić jak najwięcej ciekawych miejsc, przy jednoczesnym zachowaniu ciągłości trasy oraz najbardziej możliwym łagodnym podjeździe.
Szlaków pieszych i rowerowych czy leśnych dróg w całym masywie jest dużo zatem każdy może dowolnie sam zaplanować wycieczkę. Wcześniej oczywiście trzeba zaopatrzyć się w mapę.
Już zjeżdżając z głównej drogi prowadzącej do Sulistrowic i skręcając na szosę prowadzącą na przełęcz zauważymy, że jest to miejsce przygotowane
na ruch turystyczny. Świadczą o tym duże parkingi, restauracje i ograniczenia w ruchu, którymi my nie musimy się przejmować.
Przy drodze napotkamy jedną z pierwszych kamiennych rzeźb - nazwaną "Mnich". Z przedstawianą postacią wiąże się oczywiście legenda, której puenta zapowiada koniec świata
w momencie kiedy mnich dojdzie na szczyt góry. Legenda ta jak i inne opowieści nadają wycieczce tajemniczego wyrazu.
Po pierwszych kilkunastu minutach docieramy na przełęcz, na której mieści się dom wycieczkowy "Pod Wieżycą". Odpoczywamy chwilę i ruszając dalej
zachodnim stokiem docieramy do zamku w Sobótce - Górce.
Górka - niegdyś samodzielna wieś, dziś dzielnica Sobótki wzmiankowana po raz pierwszy w początkach XIII w., należała do 1810 r. do zakonu Augustianów. Warto tu
odwiedzić park miejski z pomnikowymi dębami i altaną z końca XIX w., zabudowania browaru oraz zespół pałacowy z kaplicą będący pozostałością po dawnym opactwie, a dziś
pełniącego rolę hotelu.
Wracamy na górski szlak gdzie dalej zachodnim, a potem południowym stokiem Ślęży docieramy do przełęczy Tąpadła (384 m n.p.m.). Po drodze delektujemy się
leśnym klimatem, odpoczywamy przy okresowych źródełkach i podziwiamy ostańce skalne Zespołu Przyrodniczo-Krajobrazowego "Skalna". Od czasu do czasu daje się też
zauważyć masz antenowy TVP stojący na szczycie.
Podjazd
Podczas typowych górskich wycieczek nie mogło oczywiście zabraknąć pojazdów - w tym przypadku na sam szczyt. Do tej pory objeżdżaliśmy górę dlatego
były one nieznaczne. Teraz gdy wjechaliśmy na żółty szlak czekał nas stromy podjazd po szerokiej "drodze" o nawierzchni żwirowej, a następnie z ułożonych bloków skalnych.
Trasą tą dojeżdżają również ekipy techniczne do masztu TVP.
Chcąc znaleźć się na szczycie mamy do wyboru albo wjechać o własnych siłach, albo wprowadzić rower albo mając dużo szczęścia zadokować się na pakę
wozu technicznego.
Nie łudząc się nadzieją wybieramy pierwszą opcję i z trudem docieramy na szczyt. Po drodze mijamy polanę z dębami oraz tuż przy szczycie widzimy tajemniczą konstrukcję kamienną
ułożoną w krąg. ÓW wał otaczający szczyt jest ściśle związany z pogańskim kultem religijnym, który wyznaczał zasięg miejsc świętych, gdzie odprawiano obrzędy religijne.
Wykopaliska archeologiczne dostarczają wiedzy, z której wynika że czczono tutaj bóstwo słoneczne, drzewa, źródła, ciała niebieskie i zjawiska atmosferyczne.
Czuję się zdobywcą
Zza drzew wyłaniają się pierwsze zabudowania. To budynki stacji przekaźnikowej, przy której stoi maszt telewizyjny. Przebywanie przez dłuższy czas
w tak silnym polu elektromagnetycznym nie jest wskazane dlatego postanawiamy odpocząć na polanie. Tak to już - chciałoby się krzyknąć. To ta polana. Dziś my - a kiedyś
inni turyści, zbójnicy, rycerze, dwór książęcy, zakonnicy, lud pogański - stoimy na szczycie góry i czujemy się uczestnikami bogatej historii.
Co można zobaczyć na szczycie ? Prócz pięknych widoków, warto napisać o: kamiennym kultowym posągu "Niedźwiedź" z wyrytym na brzuchu ukośnym znakiem krzyża,
kościele pod wezwaniem Nawiedzenia NMP z 1852 r., pozostałościach po dawnym zamku, krzyżu milenijnym będącym darem leśników dolnośląskich, domie turysty im. Romana Zmorskiego,
który kiedyś napisał:
"Na słowiańskiej góry szczycie,
Pod jasną nadziei gwiazdą,
Zapisuję wróżby słowa:
Wróci, wróci w stare gniazdo
Stare prawo, stara mowa - I natchnione Słowian życie."
Długo oczekiwany zjazd
Cieszyłem się na ten etap podróży równie mocno jak na osiągnięcie upragnionego szczytu. Jednak zawodu jakiego doznałem po zobaczeniu pierwszych
kilku metrów zejścia nie sposób opisać. Mogłem się pożegnać z łatwym zjazdem połączonym z kilkoma przystankami przy co ciekawszych punktach. Ten odcinek żółtego szlaku
jest stromy, wąski, żwirowo-kamienisty, z poprzewracanymi konarami. Rower trzeba było prowadzić, a chwilami nawet nieść. Dopiero za Wieżycą (415 m n.p.m.) usiadłem
na siodełku.
Wyjścia nie było, ale za to zobaczyliśmy kolejna kultową rzeźbę pogańską "Dzik, Panna z rybą", która znajduje się w specjalnie przygotowanej klatce drewniano-metalowej
z daszkiem chroniącej dodatkowo ten zabytek. Przez przełęcz Dębową (380 m n.p.m.) docieramy do Wieżycy na szczycie, której stoi wieża widokowa.
|
|
więcej zdjęć w fotogalerii
Widok na Ślężę z okolic Małuszowa.
Centrum Sobótki.
Zamek na "Górce".
Przez ciemny i słoneczny las.
W drodze na szczyt.
Na szczycie.
Droga powrotna.
|