|
Siewierz należy do jednych z najstarszych grodów Polskich, którego
początki nie są znane. Z tekstu bulli papieskiej z 1124 r. wynika, że w okolicy
znajdowała się osada posiadająca targ i jatkę. W jej obrębie w I poł. XII w.
wybudowano z ciosów kamiennych kościół p.w. św. Jana Chrzciciela,
który stoi dzisiaj w obrębie cmentarza parafialnego.
W 1179 r. Siewierz przeszedł pod władanie książąt śląskich. W 1276 r.
książe opolski Władysław lokuje miasto w nowym miejscu przenosząc je 2 km na
północ. Jego centralną częścią staje się rynek pełniący rolę ośrodka
handlowego i administracyjnego.
Na przełomie XIII i XIV w. księstwo siewierskie zostaje przejęte przez
Czechy. W 1443 r. książe cieszyński Wacław popada w kłopoty finansowe i
sprzedaje Księstwo Siewierskie wraz z prawem dziedziczenia biskupowi
krakowskiemu Zbigniewowi Oleśnickiemu. Od tego momentu aż do
włączenia do Rzeczypospolitej (1790 r.), Księstwo Siewierskie
staje się formalnie niezależne od Polski, posiada własną walutę, szlachtę,
wojsko i prawo.
W dzisiejszych czasach Siewierz jest małym miastem leżącym na obrzeżach
Aglomeracji Śląskiej przyciągający turystów swoją historią.
My także spróbujemy z bliska przyjrzeć się zabytkom Siewierza
zwłaszcza, że władze miejskie udostępniły i uatrakcyjniły zwiedzanie ruin zamku.
Wyruszamy z Tarnowskich Gór i kierujemy rowery w kierunku Zalewu
Przeczycko-Siewierskiemu. Podobnie jak podczas
trasy nr 28 wybieramy drugorzędne drogi.
Po krótkim odpoczynku przy zalewie jedziemy w kierunku Trzebiesławic
- dzielnicy Dąbrowy Górniczej. Po drodze mamy do pokonania bardzo
ruchliwą drogę krajową nr 1 - trzeba uważać na skrzyżowaniu.
W centrum Trzebiesławic znajduje się zabytkowy kościół prawdopodobnie
z XV w., który w II poł. XX w. otynkowano i pomalowano. Stąd już tylko
kilka kilometrów dzieli nas od Siewierza. Gdy miniemy Czarną Przemszę
zza drzew wynurzy się duży parking, a za nim ruiny zamku.
Rowery zostawiamy przy tablicy informacyjnej opowiadającej historię zamku,
a następnie idziemy zwiedzać.
Największa atrakcja jaka czeka na nas we wnątrz jest otwarta w 2008 r.
galeria widokowa umieszczona na wieży zamkowej. Choć nie jest bardzo
wysoka doskonale widać z niej najbliższą okolicę zamku, dolinę Czarnej
Przemszy i część starego miasta.
W Siewierzu Czarna Przemsza nie przypomina niczym zanieczyszczonej
przemysłowo rzeki dlatego odpoczynek nad jej brzegiem jest bardzo atrakcyjny.
Gdy już nacieszymy się przyrodą pora ruszyć w dalszą
drogę. Rowerami wjedziemy na tzw. Trakt Biskupi, który oprowadzi nas
po największych zabytkach Siewierza. Pierwszym z nich jest kościół
p.w. św. Macieja Apostoła. Wybudowany w czasie nowej lokacji miasta
wielokrotnie rozbudowywany i przebudowywany. Funkcje parafialne
przejął po XII w. kościele św. Jana Chrzciciela dopiero w XV w.
Obok kościoła stoi kolejny zabytek jakim jest późnoklasycystyczny
dworek z przełomu XVIII i XIX w. wybudowany przez rodzinę Franków.
Trakt Biskupi poprowadzi nas również w pobliże
kościoła p.w. św. Walentego i św. Barbary, w którym mieścił się szpital
i przytułek dla ubogich. Kolejnym punktem na jego szlaku jest rynek oraz
oddalony ok. 2 km na południe - jeden z najstarszych w Polsce - romański
kościoła p.w. św. Jana Chrzciciela.
Według przekazów Jana Długosza fundatorem kościoła miał być w 1144 r.
Piotr Dunin Włast. Część historyków przypuszcza, że świątynia powstała
wcześniej jednak nie potrafią określić kto był jej fundatorem.
Siewierska świątynia należy do grupy kościołów emporowych, fundowanych
przez władcę, który w czasie nabożeństw zajmował specjalną emporę.
Na co dzień kościół jest zamknięty jednakże dwa razy do roku w dniu św.
Jana Chrzciciela i w Zaduszki odprawiana jest tu msza święta podczas,
której możemy zobaczyć świątynię od wewnątrz.
Wracamy na siewierski rynek. Będąc w centrum można
zobaczyć jeszcze pomniki, kapliczki, drewnianą zabudowę oraz dworzec
kolejowy, z którego kiedyś odchodziły osobowe pociągi do Tarnowskich Gór
i Zawiercia.
Miasto zadbało oto, aby turysta mógł dokładniej poznać
historię danego zabytku. W wielu miejscach spotkamy specjalnie przygotowane
tablice informacyjne ze zdjęciami, mapami i schematami budynków.
Żeby urozmaicić sobie drogę powrotną wybieramy inną trasę
i przez las jedziemy do Zendka. Mijamy willową dzielnicę Siewierza, przejazd
kolejowy i wjeżdżamy do lasu. Po dobrych kilku kilometrach wyjeżdżamy przy
kapliczce i pętli autobusowej w Zendku. Będąc we wsi koniecznie trzeba
zobaczyć drewniane domy oraz startujące na pobliskim lotnisku samoloty.
Gdzie warto jeszcze zajrzeć:
- Oficjalna strona miasta Siewierz
- Historia zamku w Siewierzu
- Garść informacji o Trzebiesławicach
|